Powrót     Strona Główna Rodziny 
			Polskiej
Laboratorium wiary

Laboratorium wiary

Zakłócanie spokoju zmarłych

 

 

Powiedzieliśmy już wcześniej, że wróżbiarstwo jest poważnym wykroczeniem przeciwko pierwszemu przykazaniu Bożemu, a praktyki tego rodzaju stanowczo potępia Pismo Święte. Zarówno ci, którzy wróżą, jak i ci, którzy korzystają z wróżb jako klienci, popełniają grzech ciężki. Podobnie jest z przywoływaniem zmarłych. W tradycji chrześcijańskiej zmarli mają prawo do wiecznego spoczynku i nie wolno ich traktować jako medium, dzięki któremu można poznawać najskrytsze tajemnice.

 

Naszą wyobraźnię coraz częściej zajmują sceny wywoływania duchów. Powstało wiele książek i filmów poświęconych kontaktom z zaświatami, ze zmarłymi, z duchami dobrych i złych ludzi. Popularyzują one przywoływanie bliskich zmarłych lub osób, które są bardzo znanymi postaciami historycznymi. Wywoływanie złych duchów nie jest już domeną samotnych ekscentryczek, obolałych wdowieństwem pań, czy też pretendujących do wybraństwa podstarzałych adeptów sztuk magicznych. Bywa, że już nastolatki bawią się w wywoływanie duchów, aby przeżyć silny dreszczyk emocji. Są też osoby dorosłe, które ze śmiertelną powagą wierzą w możliwość przywoływania duchów i wypytywania ich o różne sprawy. Pomijając groteskowy i naiwny kontekst wywoływania zmarłych przez "wyspecjalizowane media", należy stanowczo stwierdzić, że Pan Bóg surowo zabrania wywoływania duchów zmarłych i niepokojenia tych, którzy już odeszli z tego świata. O tym mówi chociażby opisana w Starym Testamencie historia Saula, który został przez Boga surowo ukazany za wywołanie ducha proroka Samuela. Król chciał od zmarłego proroka dowiedzieć się, jakie będą jego dalsze losy (por. 1 Sm 28, 7-20). Saul zwrócił się do wróżki z Endor, prosząc, aby wywołała ducha proroka. Znamienne są słowa, które skierował Samuel do Saula: "Dlaczego nie dajesz mi spokoju i wywołujesz mnie?" (w. 15). Postępek Saula spotkał się z mocnym potępieniem. Nie można - ani dla żartów, ani też "na poważnie" - wywoływać duchów zmarłych, aby zaspokoić własną ciekawość lub - co gorsza - pragnąc wpływać na swą przyszłość. Taka postawa daleka jest od czci i zaufania należnego Bogu. To prawda, że "Pan Bóg może objawiać przyszłość swoim prorokom lub innym świętym" (KKK nr 2115). Nie oznacza to jednak tego, że możemy wymuszać na Panu Bogu, aby zdradzał nam swoje tajemnice. Możemy Go prosić o światło, w jaki sposób mamy postępować. Możemy zawierzać Mu siebie i naszych bliskich, modlić się o uchronienie od nieszczęść, które mogłyby nas spotkać w przyszłości.

Przy okazji warto zastanowić się nad tym, w jaki sposób traktujemy naszych zmarłych, jak pielęgnujemy pamięć o nich, co dla nich robimy? Te pytania musimy sobie stawiać, gdyż widzimy, że zanika postawa szacunku i miłości do zmarłych, a w jej miejsce propaguje się postawę zabawy i żartu. Weźmy chociażby uroczystość Wszystkich Świętych, która w naszej kulturze i zwyczajach kojarzyła się zawsze z modlitwą, powagą, odwiedzaniem cmentarzy, zadumą nad przemijaniem. Od kilku już lat w ten dzień zaczyna pobrzmiewać obca nuta. Coraz częściej mówi się o Halloween, o tym, że w Ameryce jest to festiwal upiorów, dziwacznych postaci itp. Wydrążone dynie z zapaloną świeczką można spotkać w wielu miejscach publicznych, a w sklepach pojawiają się maski wampirów i wiedźm. Powoli przyzwyczajamy się do relacji telewizyjnych z obchodów tego pogańskiego święta. Zdarza się, że 1 listopada kluby i dyskoteki organizują imprezy, na które można wejść tylko w przebraniu czarownicy lub wampira. Chętnych do potańczenia przy świecznikach z dyni nie brakuje. Czy ocalimy chrześcijański charakter uroczystości Wszystkich Świętych? Czy zachowamy postawę szacunku dla zmarłych? Aż strach pomyśleć, że istnieje realna możliwość, że w niedalekiej przyszłości dzieci i młodzież zamiast klęknąć nad grobem dziadków i bliskich, będą biegały od domu do domu przebrane za Drakulę, straszyły przechodniów maską Frankensteina, a cmentarz będzie kojarzył się im z rodziną Addamsów.

ks. Zbigniew Sobolewski

 

Nasz Dziennik z 3 listopada 2006, Nr 257 (2667)

http://www.naszdziennik.pl/index.php?typ=wi&dat=20061103&id=wi16.txt

 


Powrót
|  Aktualności  |  Prawo do życia  |  Prawda historyczna  |  Nowy wymiar heroizmu  |  Kultura  | 
|  Oświadczenia  |  Zaproszenia  |  Głos Polonii  |  Fakty o UE  |  Antypolonizm  |  Globalizm  | 
|  Temat Miesiąca  |  Poznaj Prawdę  |  Bezrobocie  |  Listy  |  Program Rodziny Polskiej  | 
|  Wybory  |  Samorządy  |  Polecamy  | 
|  Przyroda polska  |  Humor  | 
|  Religia  |  Jan Paweł II  | 
do góry