Powrót     Strona Główna Rodziny 
			Polskiej
W załączeniu przesyłamy Państwu notatkę dotyczącą debaty nad dobrowolną modulacjąjak odbyła się w dniu13

W załączeniu przesyłamy Państwu notatkę dotyczącą debaty nad dobrowolną modulacją, jaka odbyła się w dniu 13.11.2006 r. na sesji plenarnej Parlamentu Europejskiego.

 

Hipokryzja starej Unii

 

Podczas posiedzenia plenarnego Parlamentu  Europejskiego (PE) w dn. 13.11. 2006 r. w Strasbourgu, posłowie debatowali nad dobrowolnym ograniczeniem  bezpośrednich płatności otrzymywanych przez rolników. Był to wniosek Komisji Europejskiej (KE) zgłoszony w wyniku decyzji Rady z grudnia 2005 r. ograniczającej środki na rozwój obszarów wiejskich z 88 mld do ok. 69 mld €. Wniosek ten dotyczył tylko starych państw członkowskich (UE-15) i proponował im 20% dobrowolne przesunięcie środków z płatności bezpośrednich z tzw. I-szego filara Wspólnej Polityki Rolnej (WPR) na rozwój obszarów wiejskich tj. do tzw. II- go filara WPR. Celem tej propozycji było umożliwienie uzyskania przez stare państwa Unii częściowej rekompensaty za wspomnianą redukcję finansowania tych obszarów.

 

Debata była kolejnym przykładem horrendalnej hipokryzji starej Unii. W wypowiedziach większości posłów padały mocne słowa o dramatycznych,  potencjalnych skutkach przyjęcia propozycji Komisji. O tym, że zagraża podstawom egzystencji wielu gospodarstw, że dyskryminuje rolników, zakłóca konkurencję, jest sprzeczna z zasadami sprawiedliwej konkurencji i solidarności, powoduje zróżnicowanie wsparcia dochodów rolników bez powiązania z obiektywnymi kryteriami, prowadzi do renacjonalizacji WPR i lekceważy prawa Parlamentu. Wszystkie te argumenty są prawdziwie. Jest tylko jedno ale..

 

Dlaczego tych argumentów nie uwzględniono przy określaniu warunków akcesji rolnictwa nowych państw członkowskich (NPC) w 2004 r.?

A warunki te w oczywisty sposób:

 

1.             pozbawiły podstaw egzystencji wielu gospodarstw w NPC, w tym przede wszystkim w Polsce (w okresie 2 lat ze względu na nieopłacalność produkcji z użytkowania ziemi rolniczej wypadło w Polsce ok. 2 mln ha i setki tysięcy rolników skazanych jest na wegetację!)

 

2.             zakłóciły konkurencję i zasadę solidarności (biedniejszych rolników NPC, otrzymujących wielokrotnie niższe dopłaty bezpośrednie skazano na nierówną konkurencję)

 

3.             nie były oparte o obiektywne kryteria. Narzucono bowiem dyskryminujące kwoty produkcyjne nie uwzględniające możliwości produkcyjnych i samowystarczalności żywnościowej (np. w sektorze mleka), zaniechano wsparcia w oczywistych sytuacjach (sektor owoców i warzyw), nie uwzględniono dramatycznie niskiej dochodowości rolników w NPC.

 

4.             wprowadziły renacjonalizację WPR w NPC (rządy 8-miu nowych państw dopłacały w 2004 r. aż 75% do I-go filara, podczas gdy w starych państwach członkowskich rządy w ogóle nie dopłacały i nie dopłacają do tego filaru)! Czyż nie jest hipokryzją, że obecnie posłowie protestują przeciwko możliwości renacjonalizacji WPR i jednocześnie bez jakiejkolwiek żenady akceptują wymuszoną i wieloletnią renacjonalizację w NPC?

 

Posłowie starej Unii ze względu właśnie na zasadę solidarności mogliby wykazać wolę obniżenia płatności bezpośrednich w swoich państwach (są one wielokrotnie wyższe od tych płatności w NPC), by dać szanse rolnikom NPC na równą konkurencję. Jest to jak najbardziej realna możliwość. Prawie 30% płatności trafia bowiem tylko do niecałych 2% ich adresatów, którymi są bogate spożywcze koncerny i wielkie latyfundia lub duże, przemysłowe fermy.

Nasuwa się retoryczne pytanie - dlaczego przy określaniu warunków akcesji dla 10-ciu kandydatów do Unii nie oburzał posłów brak solidarności, nierówne warunki konkurencji, groźba upadku wielu gospodarstw, renacjonalizacja WPR???

 

W trakcie debaty żaden z posłów starej Unii nie napomknął nawet o tych sprawach. Nie mówiąc o odrobinie zażenowania. Wielokrotnie zwracałem w swoich wystąpieniach na forum Parlamentu UE o dyskryminacji NPC. Podczas debaty 13.11.2006 r. pod moją nieobecność stanowisko polskich posłów z frakcji Niepodległość i Demokracja (IND/DEM) przedłożył poseł Andrzej Zapałowski. Wypomniał on kolegom ze starej Unii hipokryzję mówiąc, m.in., że:

"Dzisiejsza debata nad dobrowolną modulacją dopłat bezpośrednich po raz kolejny wskazuje na odmienne rozumienie wspólnej polityki przez stare i nowe państwa członkowskie. Stare państwa członkowskie myśląc o przyszłości unijnej polityki rolnej myślą o przyszłości rolnictwa u siebie, a nie o przyszłości rolnictwa w poszerzonej Unii! Taki sposób myślenia jest groźny dla rolników, dla konsumentów i dla całej gospodarki Unii!

 

Omawiana debata jednoznacznie wskazała, że posłowie starej Unii stosują podwójną moralność, a sprawa wspólnej Europy o której tak często mówią, jest dla nich w rzeczywistości pojęciowo zbyt odległa.

 

 Jest to bardzo groźna sytuacja, szczególnie w kontekście zbliżającej się kolejnej reformy Wspólnej Polityki Rolnej po 2013 r.! Jednocześnie wskazuje jak bardzo potrzebna jest współpraca polskich parlamentarzystów, by bronić interesów polskiego rolnictwa. Współpraca ze sobą i z posłami innych państw członkowskich, szczególnie tych nowych!

 

Witold Tomczak

Poseł Rzeczypospolitej Polskiej

do Parlamentu Europejskiego

Członek Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi


Powrót
|  Aktualności  |  Prawo do życia  |  Prawda historyczna  |  Nowy wymiar heroizmu  |  Kultura  | 
|  Oświadczenia  |  Zaproszenia  |  Głos Polonii  |  Fakty o UE  |  Antypolonizm  |  Globalizm  | 
|  Temat Miesiąca  |  Poznaj Prawdę  |  Bezrobocie  |  Listy  |  Program Rodziny Polskiej  | 
|  Wybory  |  Samorządy  |  Polecamy  | 
|  Przyroda polska  |  Humor  | 
|  Religia  |  Jan Paweł II  | 
do góry