Powrót     Strona Główna Rodziny 
			Polskiej
Panie Premierze

Panie Premierze!

 

            Zwracam się do Pana w sprawie dość szeroko dziś dyskutowanej i niestety bardzo bolesnej, choć prostej do rozwiązania przez ustawodawcę polskiego. Mianowicie w sprawie niegodziwego, podwójnego opodatkowania dochodów Polaków - legalnie osiągniętych poza granicami Polski i uczciwie opodatkowanych w miejscu uzyskania.

 

            Obowiązujący stan prawny jest taki, że podatnik posiadający stałą rezydencję w Polsce, płacić powinien podatki Państwu Polskiemu. Rozwiązanie to – co do zasady oczywiście słuszne – powinno mieć jednak swoje ograniczenie w stosunku do legalnego i uczciwie opodatkowanego dochodu, osiąganego poza terytorium Rzeczpospolitej.

 

            Zawarte przez Rzeczpospolitą umowy międzynarodowe, mające na celu ograniczenie podwójnego opodatkowania, wprowadzają - w stosunku do dochodów uzyskiwanych w niektórych państwach - mechanizm pewnej kompensacji opodatkowania. Okazuje się jednak, że jest to rozwiązanie tylko częściowo skuteczne.

 

            W tej sytuacji Polacy uzyskujący dochody poza granicami Polski, chcąc uniknąć podwójnego opodatkowania, stają wobec najprostszego sposobu uniknięcia ciężaru podatkowego wobec Rzeczpospolitej Polskiej - mianowicie likwidacji swojej siedziby w Polsce i przeniesienia jej do kraju, w którym zarobkują.

 

Tak powstaje mechanizm, którego istotą jest wypychanie przedsiębiorczych Polaków z kraju na emigrację. Pytam – dla czyjego dobra?! I wydatkowanie zarobionych przez nich środków na rynkach obcych. Pytam - w czyim interesie?

 

Panie Premierze!

 

Sprawa ta ma jeszcze jeden charakterystyczny kontekst. Otóż w toku zabiegów o włączenie Polski do Wspólnoty i Unii Europejskiej, zwolennicy tego rozwiązania argumentowali, że dobrodziejstwem przystąpienia dla Polaków ma być możliwość zarobkowania poza terytorium RP, na rynkach państw członkowskich Wspólnoty. Do dziś Rząd RP podejmuje zabiegi o otwarcie kolejnych europejskich rynków pracy dla obywateli polskich.

 

I niestety toleruje mechanizmy, które sprawiają, że te ekonomiczne dobrodziejstwa pracy u obcych tylko wtedy są rzeczywistymi dobrodziejstwami, jeżeli jednocześnie Polacy zrywają stałą ekonomiczną więź z krajem ojczystym.

 

Panie Premierze!

 

Jak Pan wie należałem do tych, którzy przed włączeniem Polski do Wspólnoty i Unii Europejskiej przestrzegali i którzy podkreślali, że miarą polskiego sukcesu gospodarczego będą miejsca pracy dla Polaków na rynku polskim, a nie praca u obcych. Czy Rząd Pański jest w stanie przekonać mnie i takich jak ja, że celem akcesji nie było uczynienie z Polski pustej przestrzeni, w którą wleją się obce żywioły gospodarcze i społeczne?!

 

Z wyrazami szacunku

 

 

Witold Tomczak

 

 

23.05.2006, Bruksela


Powrót
|  Aktualności  |  Prawo do życia  |  Prawda historyczna  |  Nowy wymiar heroizmu  |  Kultura  | 
|  Oświadczenia  |  Zaproszenia  |  Głos Polonii  |  Fakty o UE  |  Antypolonizm  |  Globalizm  | 
|  Temat Miesiąca  |  Poznaj Prawdę  |  Bezrobocie  |  Listy  |  Program Rodziny Polskiej  | 
|  Wybory  |  Samorządy  |  Polecamy  | 
|  Przyroda polska  |  Humor  | 
|  Religia  |  Jan Paweł II  | 
do góry