Powrót     Strona Główna Rodziny 
			Polskiej
Nie milkną głosy oburzenia na zbrodniczy projekt ustawy zaprezentowany kilka tygodni temu przez byłą senator SLD Marię Szyszkowską

Co nowego w leśniczówce?

 

Czy pamiętacie sarenkę Rududu, młode szpaki, wiewiórkę i inne zwierzęta z leśniczówki pana Wiesława Nurkiewicza? Minął już ponad rok od momentu, gdy panu Wiesławowi uczestnicy wiosennego spaceru przynieśli z lasu maleńkiego koziołka Rududu, tłumacząc, że opuściła go matka. Najprawdopodobniej jednak odeszła ona tylko na krótko, aby się posilić albo odwrócić od swojego malucha uwagę spacerujących ludzi. Zapewne z odległości obserwowała dziecko. Dlatego tak ważne jest, aby przed zabraniem dzikiego zwierzęcia z jego naturalnego środowiska przeprowadzić wnikliwe obserwacje i poważnie się nad tym zastanowić, aby nie zrobić mu krzywdy. Rududu ukończył już rok, urósł, wydoroślał i zmężniał.

 

Pole tekstowe:  Stracił swoje dziecinne centkowane ubarwienie, wyrosły mu małe różki, które są jeszcze pokryte owłosionym naskórkiem zwanym scypułem. Na wiosnę, w kwietniu, usiłował on, tak jak robią to inne koziołki, usunąć scypuł, trąc porożem o pnie młodych drzew, próbował zrobić to również trąc różkami o głaz, co skończyło się zranieniem i wymagało leczenia. Na szczęście ranka się zagoiła i wszystko skończyło się dobrze. Jesienią, w listopadzie, nasz pupilek zrzuci to poroże, a w zimie odrośnie mu nowe, bardziej okazałe i silniejsze. Koziołek zmienia też teraz ubarwienie z zimowego szarobrunatnego na letnie rdzawobrązowe i wygląda dość śmiesznie. Nie wydaje się z tego powodu zadowolony. Jest nadal bardzo przywiązany do swojego opiekuna, biegnie do niego natychmiast, gdy go tylko zobaczy lub usłyszy, i najchętniej nie odstępowałby go nawet na chwilę. Zaprzyjaźnił się też z pieskami, wilczurem Tajsonem i dalmatynką Tiną oraz kotkiem zwanym Koszką, mieszkańcami posesji, na której terenie przebywa. Radośnie biega i skacze po obszernym ogrodzie, który jest położony wśród lasu. Z radością korzysta z miękkiej, soczystej trawy. Niestety, nie może wrócić do swojego naturalnego środowiska, gdzie wśród innych saren byłoby mu zapewne najlepiej.

 

Młode pani dzikowej

 

Pole tekstowe:  Wieczorami odwiedza pana Wiesława, podchodząc do ogrodzenia terenu, dzik - locha, która wpadła kiedyś w sidła zastawione przez kłusowników, ma urwany kawałek nóżki i bardzo kuleje. W ubiegłym roku przyprowadzała tylko troje dzieci, a w tym roku, ku wielkiej radości pana Wiesława, aż dziewięć małych, dorodnych, pięknych, pasiastych dziczków. Jest ona bardzo ostrożna, swoje dzieci stara się trzymać w ukryciu. Ma kłopoty z poruszaniem się i tym chętniej korzysta z wykładanego jej w lesie suchego pieczywa. Pokazuje się, przypominając o sobie panu Wiesławowi, aby przypadkiem o niej nie zapomniał.

 

Nowi podopieczni

 

Nowymi, tegorocznymi już wychowankami pana Wiesława są dwie małe kuny domowe - samczyki przyniesione na początku maja przez osoby, twierdzące, że zwierzątka zostały opuszczone przez matkę, której losy nie są znane. Oczywiście pan Wiesław przygarnął maleństwa, były jeszcze ślepe. Karmi je co 4 godziny głównie mlekiem i jajkami.

Pole tekstowe:  W tej chwili maluchy widzą. Są śliczne, pokryte pięknym miękkim futerkiem. Długość ich ciała wynosi 20 cm, a długość ogonka 7 cm. Były już na pierwszych spacerach. Warto wiedzieć, że kuny należą do rodziny zwierząt łasicowatych. Rozróżniamy kunę domową (Martes foin) zwaną inaczej kamionką i kunę leśną (Martes martes) zwaną tumakiem. Kuna domowa występuje prawie w całej Europie oraz Azji Mniejszej i Środkowej. Charakteryzuje się brązowym ubarwieniem i białą plamą na szyi sięgającą widełkowato na odnóża przednie. Długość jej ciała wynosi 45-54 cm, ogona 25-35 cm, waga 1100-1500 g. Samiczki są nieco mniejsze od samczyków. Kuna jest zwierzęciem bardzo pożytecznym, żywi się myszami, szczurami i owadami, a także małymi ptakami. W jaskiniach skalnych łowi odpoczywające tam lub zimujące nietoperze. Jako kryjówki wyszukuje ruiny, szczeliny skalne, stosy kamieni itp. Zamieszkuje też chętnie zabudowania gospodarskie, gdzie powoduje duże straty w drobiu, gdy dostanie się do kurnika. Uwielbia jajka i wybiera je z kurnika. Przystosowała się też do życia w dużych miastach, polując tu nie tylko na szczury i myszy, ale również na gołębie i wróble. Odwiedza śmietniki, ale może także znaleźć się w mieszkaniu. Kuny są bardzo zwinne i prowadzą skryty tryb życia. Tam, gdzie nie są płoszone, polują cały dzień. Chętnie też buszują w otaczających lasach i parkach. Niech nas nie zwiedzie nazwa "domowa", bo jest to zwierzę bardzo dzikie, co nie znaczy, że nie daje się w młodym wieku oswoić. Lepiej jednak dołożyć starań, aby maluchy po usamodzielnieniu przywrócić środowisku naturalnemu, co jest możliwe. Kuna leśna z kolei charakteryzuje się tym, że ma na szyi żółtą, klinowato zakończoną plamę. Występuje w Europie oraz zachodniej i południowej Azji. Poluje głównie nocą i chociaż przystosowana jest do życia na drzewach, to poluje głównie na ziemi, pokonując odległość do 15 kilometrów. Żywi się przede wszystkim nornicami, jaszczurkami, żabami, owadami i owocami leśnymi. Ofiarami kuny bywają też wiewiórki. Kuna leśna z zasady omija osady ludzkie i prowadzi koczowniczy tryb życia, a osiadły - jedynie w czasie wychowywania młodych. Zamieszkuje dziuple drzew lub gniazda wiewiórek, wron i ptaków drapieżnych. (...)

Bożenna Sendzielska

 

Nasz Dziennik z 3 czerwca 2005

http://www.naszdziennik.pl/index.php?dat=20050603&typ=dz&id=dz13.txt

 


Powrót
|  Aktualności  |  Prawo do życia  |  Prawda historyczna  |  Nowy wymiar heroizmu  |  Kultura  | 
|  Oświadczenia  |  Zaproszenia  |  Głos Polonii  |  Fakty o UE  |  Antypolonizm  |  Globalizm  | 
|  Temat Miesiąca  |  Poznaj Prawdę  |  Bezrobocie  |  Listy  |  Program Rodziny Polskiej  | 
|  Wybory  |  Samorządy  |  Polecamy  | 
|  Przyroda polska  |  Humor  | 
|  Religia  |  Jan Paweł II  | 
do góry