Powrót     Strona Główna Rodziny 
			Polskiej
Gawroński List z internetu


Witam,

Pragnę przekazać gorące podziękowania za wspaniałe wypowiedzi i artykuły zamieszczone na Państwa stronie internetowej. Nie omieszkałem przesłać adresu Waszej strony do moich wszystkich polskich przyjaciół. Wydaje mi się, że sprawy ogólnonarodowe widzi się lepiej z daleka, niż będąc na miejscu. Chciałbym tylko dodać, że wiele spraw poruszanych na Waszej stronie określić można jako ponadnarodowe, a ocena globalizmu, edukacji i kultury nie może być bliższa prawdy tu gdzie mieszkam, w Kanadzie.

Jak wielu myślących ludzi, naprawdę jestem zmęczony tym codziennym komercjalizmem i pogonią za pieniędzmi, jaki "oblepia" nas na każdym kroku. Otwieramy gazetę - reklamy, 80% szpalt to coś do sprzedania, otwieramy radio - już coś wbijają to głowy: kup, sprzedaj lub zamień, wsiadamy do samochodu przez szyby oglądamy reklamy na ulicach, autobusach, taksówkach. Człowiek jest szczelnie i umiejętnie kierowany w wybranym kierunku.

Oczywiście telewizja wodzi prym. Takiego natłoku bzdur, reklam i plew nie można sobie wyobrazić. Bywa, że czasem nie włączam telewizora przez tygodnie, zwłaszcza, że pokazywane filmy są na okrągło te same, ocenzurowane (cenzura w Polsce za czasów peerelu to przedszkole), no i oczywiście filmy jakie Hollywood produkuje, nadają się dla ludzi niedorozwiniętych umysłowo: wampiry, dinozaury, czary wyczyniane przez chłopców. Śmiać mi się chce, a miliony ludzi idą na te idiotyzmy! Będąc w samolocie obejrzałem film pt. „Spiderman (Człowiek pająk), bo obiły mi się o uszy światowe rekordy oglądalności tego filmu. W połowie filmu zapatrzyłem się w okno myśląc: czy to świat zwariował czy ja? Nawet jak miałem osiem lat, to już się wstydziłem takie coś oglądać. Oczywiście najgorsze są tzw. news (wiadomości) i filmy tzw. dokumentalne. Te dopiero piorą mózgi widzów! Wstydem jest cytowanie morderców narodu Polskiego, ale już Goebbels ogłosił, że kłamstwo powtórzone 100 razy staje się prawdą. Ludzie są systematycznie otumaniani. Jeśli przeanalizujemy wszystkie aspekty tego systemu, można dojść do wniosku że nic się nie dzieje przypadkowo, a jest to konkretny plan.

Potrzebą dla postępu każdego narodu jest edukacja i opieka zdrowotna. Koszt edukacji w Kanadzie jest z roku na rok wyższy. Tylko w zeszłym roku rząd zezwolił uniwersytetom na dyktowanie dowolnych cen za edukację. Ceny programów poszły w górę o średnio 300%. Podwyżki nie były dyktowane potrzebą doraźną uniwersytetów i, jak dowiedziono, wielokrotny wzrost cen nie był współmierny ze wzrostem poziomu nauczania. Ośrodki edukacyjne przekształciły się w tzw. money making machines [maszyny do robienia pieniędzy] i są bezpośrednio zainteresowane liczbą studentów otrzymujących dyplomy, a nie ich wiedzą. Nauczyciel, który wymaga zbyt dużo, nie otrzyma pozytywnych ocen od studentów i tym samym może otrzymać podobną ocenę od pracodawców. Ponieważ o pracę trudno, więc nauczyciele godzą się na kompromis. Aby zdać egzaminy, studenci nie potrzebują już na przykład czytać lektur wystarczą streszczenia. Wiele egzaminów zdaje się przy otwartych podręcznikach.

System medyczny z roku na rok jest gorszy. Wizyty u lekarzy kończą się bardzo często wskazówkami kupna „Tylanol (popularnego środka przeciwbólowego), który ma rozwiązać większość problemów. Rząd wydaje miliony dolarów na walkę z AIDS. Dostarcza darmowe igły dla narkomanów, ale hamuje wydatki na uświadamianie społeczeństwu, że seksualna abstynencja jest najpewniejszym środkiem przeciw AIDS. Czyli koncentruje wysiłki na efekcie raczej, niż na przyczynach. Nic błędniejszego. Wystarczy spojrzeć na Vancouver. Od czasu rozpoczęcia programu rozdawania darmowych igieł narkomania i procent ludzi zakażonych HIV w tym mieście bije rekordy wzrostu. Rząd również wspiera i płaci za aborcję na życzenie.

Tylko w Brytyjskiej Kolumbii rocznie wykonuje się 20 tysięcy aborcji (w Kanadzie w zeszłym roku wykonano 110 tysięcy aborcji, a więc pewnie ponad milion od mojego przyjazdu, jeśli tę cyfrę pomnożyć przez 14 lat), toż to jest dosłowna rzeź! Popieram pomoc medyczną dla każdego, kto jej potrzebuje. Jednak te aborcje to jest tylko wygoda mało myślących dziewczyn, które napuszczone przez telewizję używają swojego ciała jako przedmiotu do uciechy, mało myśląc o konsekwencjach. Jeszcze raz można dojść do wniosku, że rząd koncentruje uwagę na efekcie, a nie przyczynach wielu ciąż u dziewcząt. Podkreślmy, że seksualna abstynencja jest najpewniejszym środkiem przeciw niechcianej ciąży. Kanada powinna być zainteresowana wzrostem populacji poprzez popieranie wielodzietnych rodzin i specjalną nad nimi opiekę. Niestety, większość parlamentarzystów zajmuje się prawnym zabezpieczaniem pomocy dla homoseksualistów. To silne lobby otrzymuje specjalne warunki obwarowane przez prawników i wygląda na to, że wkrótce Kanada będzie drugim krajem po Holandii, uznającym małżeństwa homoseksualne z prawem adopcji dzieci. Kanada jest też krajem, który rozważa zaadaptowanie prawa do eutanazji. Przyrost ludności jest tu ujemny, chyba że policzyć imigrantów - np. Chińczyków czy Wietnamczyków, którzy przyjeżdżają całymi rodzinami, nie chcą się uczyć angielskiego, są w fatalnym stanie zdrowotnym i brakuje im elementarnej edukacji.

Oni (rząd i wielkie korporacje biznesowe) są zainteresowani społeczeństwem słabym fizycznie, psychicznie (brak edukacji), bo takim społeczeństwem jest łatwiej manipulować. Podadzą migawkę w telewizji że w tym mallu jest SALE [wyprzedaż] i na drugi dzień tysiące ludzi już się tam kłębią. Jest już anegdotą, że wielu ludzi potwierdza fakty obejrzane w telewizji stwierdzeniem no bo przecież widziałem w telewizji. Ale tego kto to mówi, kto za tym stoi i jaki jest cel nikt nie kwestionuje.

Pisano w Polsce na pewno o tzw. alarmującym przeludnieniu świata i strachu, że przypłacimy to głodem. Wielu ludzi utrzymuje, że skoro rodzi się za dużo dzieci, to aborcja i eutanazja czy kondomy muszą rozwiązać ten problem. A katolicy są najbardziej winni, bo mają najwięcej dzieci, więc precz z katolikami. To jest oficjalna teza, propagowana przez media. Jeśli jednak dokładnie obejrzy się cyfry ze strony internetowej ONZ-tu (nawiasem mówiąc, ta organizacja jest zdominowana przez oszołomów, którzy nie wiedzą co robią; w tym samym roku zorganizowali dwie konferencje, jedną na temat przeludnienia świata, drugą na temat okropnego niżu demograficznego czyli lewa ręka nie wie, co robi prawa!!), można bardzo szybko się zorientować, że przyrost naturalny krajów pierwszego i drugiego świata jest od dłuższego czasu ujemny. Tylko w początkach lat 90-tych w trzecim świecie był wskaźnik dodatni z bardzo prostego powodu. W tym okresie kraje te otrzymały największą ilość pomocy medycznej z krajów rozwiniętych, a więc zahamowały śmiertelność niemowląt i przedłużyły przeciętny czas życia ludzi. Ten okres wzrostu się skończył, ale o tym się już nie mówi. Nie jest to absolutnie związane z katolicyzmem, lecz jest tylko zwykłym uzasadnianiem aborcji czy eutanazji. Wysyła się kondomy i środki wywołujące aborcję do Afryki, bo producenci tych "leków" muszą je gdzieś upchnąć, a są to często przestarzałe "odpadki", których normalny człowiek bałby się użyć. Kobiety w Afryce potrzebują więcej antybiotyków, środków higienicznych, witamin, a pierwszy świat im wysyła kondomy i "the pill" [pigułki]. Uganda jest jedynym krajem Afryki, który walczy z AIDS poprzez naturalne planowanie rodziny i abstynencję seksualną, a nie przez rozdawanie kondomów i trzeba podkreślić, że tym samym jest jedynym krajem Afryki o najniższym procencie ludzi zakażonych AIDS. Kraje pierwszego i drugiego świata odczują wielki niż demograficzny i jest obawa, że nie będzie wystarczająco dużo ludzi, aby utrzymać starzejące się społeczeństwa. To samo dotyczy Kanady. Jak widać, przy pomocy prostych narzędzi i mózgu można dojść do całkiem innych wniosków, niż te promowane przez oficjalne media. Ludzie akceptują bzdury podane w telewizji bez zmrużenia oka.

Jak już pisałem niejednokrotnie do mojej mamy w Polsce, odczuwam jakąś pustkę wokół siebie. Brak jest ludzi, którzy mają inne zainteresowania niż to, kto gdzie ile zarobił, kupił czy sprzedał. Zauważyłem, że wielu ludzi nie potrafi rozmawiać na tematy nie związane z pracą czy telewizją, która jest wyrocznią wszystkich prawd. Kraje rozwinięte powinny zadbać, aby mieć zdrowe, dobrze wykształcone, kulturalne dzieci, które będą wrażliwe na biedę i przyniosą pomoc potrzebującym. Niestety, nie można na to liczyć. System edukacji, media i ten pęd do pieniądza nigdy nie wykształci takiego społeczeństwa. Żyjemy w świecie, w którym matki zabijają własne dzieci, a dzieci pomagają w zabijaniu własnych dziadków. Przyjrzyjmy się, jak traktujemy tych, którym powinniśmy nieść największą pomoc!

Ja byłem wychowany w całkiem innym świecie, gdzie przyjaźń, zainteresowania kulturalne, honor, szlachetność i pomoc innym ma główne znaczenie w życiu. Celem mojego życia jest uczynić ludzi wokół mnie szczęśliwymi nie poprzez pieniądze, a właśnie poprzez przyjaźń czy przekazanie wiedzy.

Serdeczne pozdrowienia z Kanady dla wszystkich w Rodzinie Polskiej, a w szczególności dla profesora Jaroszyńskiego, którego wypowiedzi, wykłady czy oświadczenia napawają mnie optymizmem, że "jeszcze Polska nie zginęła póki my żyjemy".

Grzegorz Gawroński
Vancouver, Canada


Copyrightă2002 by Grzegorz Gawroński. All rights reserved. No part of this text may be used or reproduced in any form or by any means, or stored in a database or retrieval system, whithout prior permission of Grzegorz Gawroński exept that granted to Rodzina Polska by way of Piotr Jaroszyński.

Copyright
ă2002 by Grzegorz Gawroński. Niniejszym autoryzuję redakcję Rodziny Polskiej do publikacji powyższego tekstu.

Powrót
|  Aktualności  |  Prawo do życia  |  Prawda historyczna  |  Nowy wymiar heroizmu  |  Kultura  | 
|  Oświadczenia  |  Zaproszenia  |  Głos Polonii  |  Fakty o UE  |  Antypolonizm  |  Globalizm  | 
|  Temat Miesiąca  |  Poznaj Prawdę  |  Bezrobocie  |  Listy  |  Program Rodziny Polskiej  | 
|  Wybory  |  Samorządy  |  Polecamy  | 
|  Przyroda polska  |  Humor  | 
|  Religia  |  Jan Paweł II  | 
do góry