Powrót     Strona Główna Rodziny 
			Polskiej
Antypolonizm bezkarny

Akademia patriotyczna

 

Wstęp: Tekst św. Maksymiliana z 1925 r. - narrator

 

Było to dnia 1 kwietnia 1656 roku. W katedrze lwowskiej przed ołtarzem Najświętszej Maryi Panny klęczy król Jan Kazimierz w otoczeniu duchowieństwa, senatorów, szlachty i wieśniaków i w imieniu całego narodu składa ślubowanie:

"Wielka człowieczeństwa Boskiego Matko i Panno! Ja, Jan Kazimierz, Twego Syna, Króla królów i Pana mojego, i Twoim zmiłowaniem się król, do Twych Najświętszych stóp przychodząc, tę oto konfederacyję czynię: Ciebie za Patronkę moją i państwa mego Królową dzisiaj obieram. Mnie, Królestwo moje Polskie, Wielkie Księstwo Litewskie, Ruskie, Pruskie, Mazowieckie, Żmudzkie, Inflanckie i Czernihowskie, wojsko obojga narodów i pospólstwo wszystko Twojej osobliwej opiece i obronie polecam, Twojej pomocy i miłosierdzia w teraźniejszym utrapieniu królestwa mego przeciwko nieprzyjaciołom pokornie żebrzę...

A że wielkimi Twymi dobrodziejstwy zniewolony przymuszony jestem z narodem polskim do nowego i gorącego Tobie służenia obowiązku, obiecuję Tobie, moim, ministrów, senatorów, szlachty i pospólstwa imieniem, Synowi Twemu Jezusowi Chrystusowi, Zbawicielowi naszemu, cześć i chwałę przez wszystkie krainy Królestwa Polskiego rozszerzać, czynić wolą, że gdy za zlitowaniem Syna Twego otrzymam wiktoryę nad Szwedem, będę się starał, aby rocznica w państwie mym odprawiała się solennie do skończenia świata rozpamiętywaniem łaski Boskiej i Twojej, Panno Przeczysta!

A że z wielkim żalem serca mego uznaję, dla jęczenia w presji ubogiego pospólstwa oraczów, przez żołnierstwo uciemiężonego, od Boga mego sprawiedliwą karę przez siedem lat w królestwie moim różnymi plagami trapiącą nad wszystkich ponoszę, obowiązuje się, iż po uczynionym pokoju starać się będę ze stanami Rzeczypospolitej usilnie, ażeby odtąd utrapione pospólstwo wolne było od wszelkiego okrucieństwa, w czym, Matko Miłosierdzia, Królowo i Pani moja, jakoś mnie natchnęła do uczynienia tego wotum, abyś łaską miłosierdzia u Syna Twego uprosiła mi pomoc do wypełniania tego, co obiecuję".

 

Powszechne "amen, amen, amen" całego ludu przypieczętowało te śluby.

Obecny przy tym nuncjusz papieski Piotr Vidoni odmówił głośno Litanię Loretańską, dodając przy końcu na prośbę króla: "Królowo Polski, módl się za nami".

My jednak, rycerze i rycerki Niepokalanej, nie ograniczymy się do naszej tylko Ojczyzny, ale nie oszczędzimy modłów i wysiłków, by Ona, Niepokalana, stała się i to jak najprędzej Królową całego świata i każdej duszy z osobna, a więc Królową Sowietów, Niemiec, Czech, Słowacji, Rumunii, Turcji, Jugosławii, Bułgarii, Anglii, Węgier, Austrii, Francji, Hiszpanii, Portugalii itd., itd., by każde, bez żadnego wyjątku, każde serce miłością ku Niej biło, bo Ona najłatwiej i najprędzej połączyła serca biednych ziemian z gorejącym Sercem Zbawcy Boga.

Miłość Boga to jedyne źródło prawdziwej szczerej miłości bliźniego. Znikną wtedy walki klas, a ludzkość zbliży się, o ile to jest na tym świecie możliwe, do szczęścia, przedsmaku tego, do czego naturalnie już każdy z nas dąży, tj. do szczęścia bez granic - w Bogu, w niebie.

 

Pieśń: Witaj majowa jutrzenko! - chór

 

1. Witaj majowa jutrzenko, / świeć naszej polskiej krainie,

uczcimy ciebie piosenką, / która w całej Polsce słynie.

 

Ref. Witaj maj, trzeci maj, dla Polaków błogi raj /2 ×

 

2. Nierząd braci naszych cisnął, / gnuśność w ręku króla spała

a wtem trzeci maj zabłysnął / i nasza Polska powstała.

Ref.

 

"Myszeidos" (fragmenty) Ignacy Krasicki - lektor 1

 

Święta miłości kochanej Ojczyzny,
Czują cię tylko umysły poczciwe!
Dla ciebie zjadłe smakują trucizny,
Dla ciebie więzy, pęta niezelżywe!

Kształcisz kalectwo przez chwalebne blizny,
Gnieździsz w umyśle rozkoszy prawdziwe.
Byle cię może wspomóc, byle wspierać,
Nie żal żyć w nędzy, nie żal i umierać.

 

"Ojczyzno" Maria Kazimiera Sarnacka - lektor 2

 

Kocham cię, moja Ojczyzno
Za to, że Polską się zowiesz,
Za twoje pola i lasy,
Kocham cię po wszystkie czasy.

Kocham jasne słoneczko
Które ponad Polską świeci,
Kocham polską młodzież
I nasze malutkie dzieci.

Kocham rzeki i rzeczki,
Które z gór do morza płyną.
Kocham łąki zielone,
Bo kwitną pachnącą koniczyną.

Kocham księżyc i gwiazdy,
Które nocą świecą,
Kocham wszystkie ptaszęta,
Które są z nami zimą i które wiosną przylecą.

Kocham te polskie drogi
I te nasze rozstaje,
Na których od dziada, pradziada
Krzyż Chrystusowy staje.

Kocham polskie wioski
Z sadem okwieconym,
Bo tutaj się wychowałem,
Tu, gdzie polskie zagony.

 

Pieśń: "Płynie Wisła płynie..." - chór

 

1. Płynie Wisła płynie po polskiej krainie,
A dopóki płynie, Polska nie zaginie!

 

2. Zobaczyła Kraków, wnet go pokochała,
a w dowód miłości wstęgą opasała.

 

3. Chociaż się schowała w niepołomskie lasy
i do morza wpada, płynie jak przed czasy.

 

"Pożegnanie ojczyzny" Piotr Piech - lektor 3

 

Już wyjeżdżam w świat daleki, obcy i nie znany,
Już cię żegnam, Polsko miła, kraju mój kochany.
Bywaj zdrowa, ma Ojczyzno i wiosko rodzinna,
Bo ja muszę emigrować, gdzie ojczyzna inna.

Muszę jechać szukać pracy do obcego kraju.
Więc cię żegnam, polska niwo i zielony gaju.
Nie będziesz mi, mój gaiku, swej piosenki szumieć:
Obcych gajów i strumyków nie będę rozumieć.

I w melodii obcej pieśni nie rozumiem słowa,
Nie rozweseli mi serca cudzoziemska mowa,
Bo choć miła mi obca mowa, lecz milsza sto razy,
Ta, w której żem pierwsze w życiu wymówił wyrazy.

Tymi słowy matka moja do mnie przemawiała,
Gdy swą piersią mnie karmiła, piosenki śpiewała.
Miłość Boga i Ojczyzny w me serce wszczepiała;
Kochać prawdę, gardzić fałszem, przykazanie dała.
Co wyssałem z piersi matki, zachowam na wieki,
Zawsze będę Polsce wierny i w świecie dalekim.

Nigdy ciebie ja nie zdradzę, Ojczyzno ma miła.
Chociaż żeś mnie niedostatkiem i biedą karmiła.
Bo choć lepiej w obcym kraju, lecz serce stęsknione
Zawsze marzy i spogląda w swą rodzinną stronę.

Obca ziemia to macocha, chociaż mile gości,
Bodaj żaden po obczyźnie nie tułał swych kości.
Gdy za roczek albo za dwa szczęśliwie powrócę,
O przygodach swoich w świecie piosenkę zanucę.
A kiedy śmierć już zawita, stanie w moim progu,
Najmilszą ojczystą mową polecę się Bogu.

 

Pieśń "Żeby Polska była Polską" - chór

 

Z głębi dziejów, z krain mrocznych,
Puszcz odwiecznych, pól i stepów,
Nasz rodowód, nasz początek,
hen od Piasta, Kraka, Lecha.

Długi łańcuch ludzkich istnień,
Połączonych myślą prostą:
Żeby Polska, żeby Polska,
żeby Polska była Polską.

 

"Moja piosnka" Cyprian Kamil Norwid - lektor 4

 

Do kraju tego, gdzie kruszynę chleba
Podnoszą z ziemi przez uszanowanie
Dla darów Nieba...
Tęskno mi, Panie...

 

Do kraju tego, gdzie winą jest dużą
Popsować gniazdo na gruszy bocianie,
Bo wszystkim służą...
Tęskno mi, Panie...

 

Do kraju tego, gdzie pierwsze ukłony
Są jak odwieczne Chrystusa wołanie:
"Bądź pochwalony!"
Tęskno mi, Panie...

 

Tęskno mi jeszcze do rzeczy innej,
Której już nie wiem, gdzie leży mieszkanie,
Równie niewinnej...
Tęskno mi, Panie...

 

Do bez-tęsknoty i do bez-myślenia,
Do tych, co mają tak za tak - nie za nie -
Bez światło-cienia...
Tęskno mi, Panie...

 

Tęskno mi ówdzie, gdzie któż o mnie stoi?
I tak być musi, choć się tak nie stanie
Przyjaźni mojej!...
Tęskno mi, Panie...

 

"Hymn" Juliusz Słowacki - lektor 5

 

Smutno mi, Boże, dla mnie na zachodzie
Rozlałeś tęczę blasków promienistą;
Przede mną gasisz w lazurowej wodzie
Gwiazdę ognistą...
Choć tak niebo mi złocisz i morze,
Smutno mi, Boże!

 

Jak puste kłosy, z podniesioną głową
Stoję rozkoszy próżen i dosytu...
Dla obcych ludzi mam twarz jednakową,
Ciszę błękitu.
Ale przed Tobą głąb serca otworzę,
Smutno mi Boże!

 

Jako na matki odejście się żali
Mała dziecina, tak ja płaczu bliski,
Patrząc na słońce, co mi rzuca z fali
Ostatnie błyski...
Choć wiem, że jutro błyśnie nowe zorze,
Smutno mi, Boże!

 

Dzisiaj, na wielkim morzu obłąkany,
Sto mil od brzegu i sto mil przed brzegiem,
Widziałem lotne w powietrzu bociany
Długim szeregiem.
Żem je znał kiedyś na polskim ugorze
Smutno mi, Boże!

 

Żem często dumał nad mogiłą ludzi,
Żem prawie nie znał rodzinnego domu,
Żem był jak pielgrzym, co się w drodze trudzi
Przy blaskach gromu,
Żem nie wiem, gdzie się w mogiłę położę,
Smutno mi, Boże!

 

Ty będziesz widział moje białe kości
W straż nie oddane kolumnowym czołem;
Alem jest jako człowiek, co zazdrości
Mogił popiołom...
Więc, że mieć będę niespokojne łoże,
Smutno mi, Boże!

 

Kazano w kraju niewinnej dziecinie
Modlić się za mnie co dzień... a ja przecie
Wiem, że mój okręt nie do raju płynie,
Płynąc po świecie...
Więc, że modlitwa dziecka nic nie może,
Smutno mi, Boże!

 

Na tęczę blasków, którą tak ogromnie
Anieli Twoi w niebie rozpostarli,
Nowi gdzieś ludzie w sto lat będą po mnie
Patrzący - marli
Nim się przed moją nicością ukorzę,
Smutno mi, Boże!

 

Pieśń: "Śpiewa ci obcy wiatr" - chór

 

1. Śpiewa ci obcy wiatr, zachwyca piękny świat, / Lecz serce tęskni,
Bo gdzieś daleko stąd został rodzinny dom / - Tam jest najpiękniej.

 

Ref. Tam właśnie teraz rozkwitły kwiaty:
Stokrotki, fiołki, kaczeńce i maki.
Pod polskim niebem w szczerym polu wyrosły,
Ojczyste kwiaty.
W ich zapachu, urodzie jest Polska.

 

2. Żeby tak jeszcze raz ujrzeć ojczysty las, / Pola i łąki.
I do matczynych rąk przynieść z zielonych łąk / Rozkwitłe pąki.

Ref.

 

3. Śpiewa ci obcy wiatr, tułaczy los cię gna, / Hen, gdzieś po świecie.
Zabierz ze sobą w świat, zabierz z rodzinnych stron / Mały bukiecik.

 

Ref. Weź z tą piosenką bukiecik kwiatów:
Stokrotki, fiołki, kaczeńce i maki.
Pod polskim niebem w szczerym polu wyrosły,
Ojczyste kwiaty.
W ich zapachu, urodzie jest Polska.

 

"Że ty jesteś moją ojczyzną" Jan Pocek - lektor 1

 

Ziemio śpiewem skowronków karmiona
Barwniejsza od pliszek i szczygłów,
Tak bardzo jestem szczęśliwy,
Że ty właśnie
Jesteś
Moją Ojczyzną.

I tak wiele czuję w sercu radości,
Że obydwoje
Jednak nosimy -
Ty w niebie
A ja w oczach -
Zorze

I szczęściem rozkwitają moim oczom
Twe łąki i pola
I szczerym złotem płyną,
Gdy wymieniamy
Dwa najprostsze słowa:
- matko
- synu.

 

Pieśń: "Jak długo w sercach naszych" - chór

 

1. Jak długo w sercach naszych, / Choć kropla polskiej krwi,
Jak długo w sercach naszych, / Ojczysta miłość tkwi.

 

Ref. Stać będzie kraj nasz cały, / Stać będzie Piastów gród,
Zwyciężył orzeł biały, / Zwyciężył polski lud.

 

2. Jak długo na Wawelu, / brzmi Zygmuntowski dzwon,
jak długo z gór karpackich, / rozbrzmiewa polski ton.

 

3. Jak długo Wisła wody, / na Bałtyk będzie słać,
jak długo polskie grody, / nad Wisłą będą stać.

 

"Ojczyzna" Stanisław Komoniewski - lektor 2

 

Co mi w mym życiu najświętsze w świecie, Cudne jak wiosna, wonne jak kwiecie, To polska ziemia, krwią, łzami żyzna, Moja Ojczyzna.

 

Czego pilnować, jak relikwii
I bronić muszę, gdy ręce czyje
Sięgną po ojców moich spuściznę,
Mojej Ojczyzny.

 

O, ziemio czarna, ziemio Witosów,
Ziemio Mickiewiczów, ziemio Bartoszów,
Że cudna ona, każdy mi przyzna,
Moja Ojczyzna.

 

Z kim się podzielę bólem i łzami,
Zarobkiem moim i zaszczytami,
Krwią moją, sercem i krwawą blizną,
Z moją Ojczyzną.

 

Pieśń: "Ojczyzno ma..." - chór

 

1. Tyle razy pragnęłaś wolności,
tyle razy dławił cię kat,
Ale zawsze czynił to obcy,
a dziś brata zabija brat.

 

Ref. Ojczyzno ma! / Tyle razy we krwi skąpana!
Ach, jak wielka dziś twoja rana.
Ach, jak długo cierpienie twe trwa!

 

2. Biały orzeł znów skrępowany, / krwawy łańcuch zwisa u szpon
Lecz już wkrótce zostanie zerwany, / Bo wolności uderzył dzwon.

Ref.

 

3. O Królowo Polskiej Korony! / Wolność, pokój i miłość racz dać,
By ten naród boleśnie dręczony / Odtąd wiernie przy tobie mógł stać.

 

Ref. O Matko ma! / Tyś Królową Polskiego Narodu.
Tyś wolnością w czasie niewoli.
I nadzieją, gdy w sercu jej brak.

 

"Moja ziemio rodzinna" Józef Krajewski - lektor 3

 

Bądź pozdrowiona, ziemio rodzinna;
Bądź pozdrowiona, ziemio gościnna,
Bądź pozdrowiony, Polski Narodzie,
Wielki od święta, prosty na co dzień.

Miłość do ziemi, do mojej ziemi,
To wielka miłość, moi przyjaciele,
To ziemia polska, to ziemia nasza,
To jest Ojczyzna, to nasza Polska.

Ziemio Chrobrego, ziemio Norwida
Ziemio mych dziadów, ojców, braci,
Ziemio poległych za naszą wolność,
Nie mogę cię nie kochać, nie mogę utracić.

Prochy Polaków tulisz w swe łono,
Z pól twych chlebem żywisz żyjących.
Podróżnym wierzbą i krzyżem wskazujesz drogę,
Po wsiach i miastach stojących.

Różne bywały w dziejach wichury,
Ty krwią i łzami z nami płakałaś.
Byłaś i będziesz na wieki z nami,
Bo jak matka nas pokochałaś.

Żywisz nas ziemią, solą i chlebem...
Z góry otulasz nas polskim niebem,
Tu, na tej ziemi, całe polskie plemię
Kocha, jak matkę, ojczystą ziemię.

 

Pieśń: "Marsz, marsz Polonia" - chór

 

1. Już was żegnam, niskie strzechy / Ojców naszych chatki.
Już was żegnam bez powrotu / Ojcowie i matki.

 

Ref. Marsz, marsz Polonia, marsz dzielny narodzie,
odpoczniemy po swej pracy w ojczystej zagrodzie.

 

2. Już was żegnam, bracia, siostry / Krewni, przyjaciele.
Póki w ręku miecz jest ostry, / Nie zginie nas wiele.

 

3. Przejdziem Wisłę, przejdziem Wartę / Będziem Polakami.
Dał nam przykład Wódz Kościuszko / Jak zwyciężać mamy.

 

4. Kiedy zabrzmi trąbka nasza / Pocwałują konie.
Poprowadzi nas dowódca / Na ojczyste błonie.

 

Oprac. MRRN Zduńska Wola

http://www.mi.franciszkanie.pl/dok/akad/160166.php

 

 

 


Powrót
|  Aktualności  |  Prawo do życia  |  Prawda historyczna  |  Nowy wymiar heroizmu  |  Kultura  | 
|  Oświadczenia  |  Zaproszenia  |  Głos Polonii  |  Fakty o UE  |  Antypolonizm  |  Globalizm  | 
|  Temat Miesiąca  |  Poznaj Prawdę  |  Bezrobocie  |  Listy  |  Program Rodziny Polskiej  | 
|  Wybory  |  Samorządy  |  Polecamy  | 
|  Przyroda polska  |  Humor  | 
|  Religia  |  Jan Paweł II  | 
do góry