Powrót     Strona Główna Rodziny 
			Polskiej
Czesław Niemen

CZESŁAW  NIEMEN

 

Dałeś nam Panie

Dar tworzenia

Dobra wśród bliźnich Świata

Zbaw nas od kłamstwa

Złoczynienia

O! Terra Deflorata!

 

Gdy w 1989 r. Czesław Niemen wydał autorski album "Terra deflorata", teksty - poświęcone tu w znacznej mierze kondycji współczesnego człowieka - nie odbiegały w swym przesłaniu od utworu "Dziwny jest ten świat", nagranego na płytę w 1967 r. Legendarna już piosenka, śpiewana przez Niemena z zespołem "Akwarele", w treści i konwencji wykonawczej była inna niż codzienność muzyki rozrywkowej tamtych lat. Ten nieustannie poszukujący dróg rozwoju artysta konsekwentnie, z odwagą szedł wybranym szlakiem. Na pewno towarzyszył mu duch zmagania i sprzeciwu.

W pamięci wielu osób Niemen zapisał się jako artysta bardzo wymagający - przede wszystkim od siebie. Słusznie obdarzony został mianem wielkiej indywidualności i symbolu bezkompromisowości artysty.

 

Urodził się 16 lutego 1939 r. w Wasiliszkach Starych koło Nowogródka jako Czesław Juliusz Wydrzycki. Do Polski przyjechał w wieku 19 lat, z rodziną, w ramach repatriacji. Zaczął śpiewać na początku lat 60. W wieku 23 lat został finalistą I Festiwalu Młodych Talentów w Szczecinie. Zauważony przez "Niebiesko-Czarnych" niebawem stał się jednym z wokalistów tego zespołu, występując z nim w Polsce i za granicą (Węgry, Szwecja, paryska Olimpia).

 

W poszukiwaniu dalszej drogi odłączył się od "Niebiesko-Czarnych". Współpraca z "Akwarelami" przyniosła w roku 1967 pierwszą płytę długogrającą "Dziwny jest ten świat...". Kolejne to "Sukces" (1968 r.) - z muzyką o zabarwieniu soulowym, i "Czy mnie jeszcze pamiętasz" (1969 r.).

 

Co Niemen sądził po latach o pierwszej ze swoich płyt? "Trzeba powiedzieć, że jak na owe czasy, opracowania były ciekawe, może ze względu na wykorzystanie instrumentów dętych blaszanych i kwartetu smyczkowego. Brzmią całkiem przyzwoicie! Próbę czasu dobrze zniosła piosenka tytułowa, nadal przeze mnie śpiewana" - zwierzał się artysta (tekst na kopercie reedycji płyty).

 

Owocny w życiu artystycznym Niemena okazał się pobyt we Włoszech - to tam kompozytor sięgnął po poezję Norwida, Kubiaka, Asnyka, Przerwy-Tetmajera. W 1969 r., m.in. przy współudziale jazzmenów, została nagrana płyta z tymi utworami, zatytułowana "Niemen Enigmatic", określona jako "dzieło niebywałego wprost formatu" ("Encyklopedia polskiego rocka").

"Nad tą płytą pracowałem we Włoszech, gdzie koncertowałem w roku 1969. Znudził mi się trochę soul, szukałem innych rozwiązań. Pamiętam, że któryś z fanów przysłał mi wiersz Tadeusza Kubiaka 'Kwiaty ojczyste'. Oczywiście wtedy tęskniłem za krajem i rzeczywiście z potrzeby serca, spontanicznie skomponowałem ten utwór" - wspominał artysta (tekst na kopercie reedycji płyty).

Niemen mówił też, że wyróżnia tę płytę szczególnie, obok pierwszej. "Stanowi początek nowego w moich zainteresowaniach muzycznych i polskiej muzyce wykonywanej przez młodzież w ogóle. Od tej pory poezja i jazz stają się dla mnie źródłem inspiracji..." - dodał.

Płyta jest rzeczywiście nietuzinkowa. Już sama kompozycja z tekstem Norwida "Bema pamięci żałobny rapsod" budzi uznanie muzyczną wizją całości, doborem środków muzycznych, wykonaniem - zarówno od strony wokalnej, jak i instrumentalnej.

Konstrukcja formy uzależniona została od budowy wiersza. Stworzony przez muzyków nastrój odpowiada aurze poetyckiego tekstu, będącego wizją pogrzebowego orszaku - takiego, jaki przystoi bohaterom. Całość poprzedza nadane przez Norwida motto: "Iusiurandum patri datum usque ad hanc diem ita servavi..." (Przysięgę daną ojcu aż do tego dnia zachowałem... - Annibal). W kompozycji Niemena zostaje ono trzykrotnie zaśpiewane przez chór. Monumentalny klimat budują dźwięki dzwonów i organów Hammonda - tu często w brzmieniu niemal liturgicznym.

Muzyka, która z czasem narasta, gęstnieje, zostaje jednak gwałtownie przerwana - po to, aby po krótkiej chwili ciszę przeszył samotny, pełen bólu głos wokalisty: "Czemu, Cieniu, odjeżdżasz, ręce złamawszy na pancerz...". Akcja muzyczna wraca, na dobre dołącza się perkusja ("Bartkowski zrobił wtedy takie rytmy, jakich nikt nie słyszał" - wspominał Niemen), kroczy orszak pogrzebowy z ciałem Bema umieszczonym na żałobnym wozie, z pochodniami, rozwianymi proporcami, z pannami żałobnymi... Wizja Norwida i Niemena staje się naszą wizją...

 

W 1971 r. pojawił się kolejny album, m.in. z kompozycją "Człowiek jam niewdzięczny", a w 1972 r. - na płycie Andrzeja Kurylewicza "Muzyka teatralna i filmowa" - ponownie wiersze polskich poetów - m.in. Norwida, Mickiewicza, Karpińskiego.

 

Lata 70. przyniosły 4 albumy Niemena wydane za granicą. Znalazły się na nich m.in. takie przeboje, jak "Mourner's Rhapsody" - "Bema pamięci żałobny rapsod" i "Strange Is This World" - "Dziwny jest ten świat". Jak podaje w biogramie Niemena "Encyklopedia polskiego rocka", od 1977 r. artysta ograniczył koncerty w Polsce do minimum. Nawet po sukcesie w Sopocie (Grand Prix za piosenkę "Nim przyjdzie wiosna") nie zmienił tego stanu rzeczy. Bardziej regularne koncerty rozpoczęły się w 1985 r. Wśród nich odnotować można występy w Sopocie, Opolu czy koncert w warszawskiej filharmonii. W sierpniu 1987 r. Niemen wystąpił z koncertem w Queen Elizabeth Hall w Londynie.

 

Po długiej przerwie, pod koniec 1989 r., ukazał się album "Terra deflorata" z autorskimi tekstami, muzyką, aranżacjami - świadectwo fascynacji muzyką elektroniczną. Za całe instrumentarium Niemena służy tu "Robotestra" - elektroniczna aparatura. We wkładce do płyty muzyk wyjaśnia, że jest to "zespół wykonujący muzykę", "posługujący się niezliczoną ilością elektronicznych palców, połączeń cyfrowych" i odpiera ewentualne zarzuty, że muzyka taka - niejako sztucznie wywołana - jest martwa, bezduszna.

 

Znawcy tematu stwierdzają, że choć wokalista już wcześniej utrzymywał swoje teksty w poetyce Norwida (np. "Człowiek jam niewdzięczny"), dopiero na płycie "Terra deflorata" pokazał, że Norwidem jest wprost przesiąknięty.

 

Już same tytuły utworów - np. "Począwszy od Kaina", "Spojrzenie za siebie", "Status mojego ja" - mogą mówić o tematyce niecodziennie poruszanej w muzyce rozrywkowej. Człowiek nie umie korzystać z darów Stwórcy, nie pojmuje Bożej miłości, gdyż (posłużmy się słowami autora) "napawa się przemocą", "wcielił się w armie sprzeczne", "wytwarza nieurodzaje", a "oracje swe niewdzięczne ozdabia w komunały", a zatem niweczy to, co otrzymał: "Cud Wszechświata/ Owoc Wszechbytu Ziemię".

Niemen snuje refleksje nad kondycją człowieka, który często wędruje "od złości ku złości", gdyż "serce zasypał w popiele".

 

Artyście zależało na odbiorcy myślącym, nieobojętnym. Komponował też dla filmu i teatru (m.in. "Mindowe", "Hamlet", "Dziady", "Bracia Karamazow", "Krzysztof Kolumb").

Sporo koncertował za granicą. Jego twórczość obfituje w szereg niezapomnianych, dopracowanych przebojów, czego dowodem jest bogata dyskografia.

W refleksji nad sobą ("Status mojego ja") stwierdza:

 

ja

nie z tych

wysoko postawionych

grona

nie ubolewam

wyższe są drzewa.

 

W "Spojrzeniu za siebie", które jest swego rodzaju osobistym rozrachunkiem, mówi:

 

Więc tęskno mi do Ponadwiecznych

do tych potomków Adamowych

którzy pod stropem Drogi Mlecznej

pokorni

piękne schylą głowy.

 

Czesław Niemen zmarł 17 stycznia 2004 r. Pogrzeb artysty odbędzie się w przyszłym tygodniu na warszawskich Powązkach.

Elżbieta Skrzypek

 

Nasz Dziennik z 24-25 stycznia 2004


Powrót
|  Aktualności  |  Prawo do życia  |  Prawda historyczna  |  Nowy wymiar heroizmu  |  Kultura  | 
|  Oświadczenia  |  Zaproszenia  |  Głos Polonii  |  Fakty o UE  |  Antypolonizm  |  Globalizm  | 
|  Temat Miesiąca  |  Poznaj Prawdę  |  Bezrobocie  |  Listy  |  Program Rodziny Polskiej  | 
|  Wybory  |  Samorządy  |  Polecamy  | 
|  Przyroda polska  |  Humor  | 
|  Religia  |  Jan Paweł II  | 
do góry