Powrót     Strona Główna Rodziny 
			Polskiej
Budzę się o czwartej rano i ogarnia mnie niczym nieuzasadniony lęk

Z Forum Pomocy Katolika.pl

/fragmenty wątku/

 

/.../

Re: Budzę się o czwartej rano i ogarnia mnie niczym nieuzasadniony lęk.

Autor: Michał (---.zabrze.net.pl)
 
Bóg czyni cię zdolnym
Faye Sweeney


To Bóg sprawia, że jesteś zdolny
uśmiechać się przez łzy;
nie poddawać się, gdy czujesz, że nie masz już siły;
modlić się, gdy brak ci słów;
kochać, choć raz po raz masz złamane serce;
siedzieć spokojnie, gdy masz ochotę rozłożyć bezradnie ręce;
być wyrozumiałym, gdy wszystko zdaje się tracić sens;
słuchać rzeczy, których wolałbyś nie słyszeć;
dzielić się z innymi tym, co czujesz, bo jest to niezbędne, żeby brzemię zelżało.
Wszystko jest możliwe,
gdyż Bóg takim je czyni.

 

Odpowiedz na tę wiadomość

 

Re: Budzę się o czwartej rano i ogarnia mnie niczym nieuzasadniony lęk.

Autor: Michał (---.zabrze.net.pl)
 
John Donne, XVII-wieczny poeta angielski, napisał o człowieku poszukującym Boga.

Człowiekowi temu powiedziano, że Bóg mieszka na wysokiej górze na krańcu ziemi. Po długiej wędrówce mężczyzna staje u podnóża góry i rozpoczyna wspinaczkę.

Mniej więcej w tym samym czasie Bóg zastanawia się: „W jaki sposób mam okazać mojemu ludowi, jak bardzo go miłuję?”. Postanawia zejść na dół i zamieszkać wśród ludzi jako jeden z nich.

A zatem człowiek pnie się pod górę z jednej strony, Bóg zaś schodzi z drugiej. Nie widzą się nawzajem, znajdują się bowiem na przeciwległych zboczach. Kiedy człowiek dociera do szczytu, jest załamany, że nie zastaje tam nikogo. Myśli: „Więc jednak Boga tu nie ma”. Zaczyna nawet sądzić, że Bóg w ogóle nie istnieje, mówiąc: „Skoro nie ma Go tutaj, to gdzie jest?”.

Donne konkluduje: „Bóg nie zamieszkuje szczytów gór, pustyni ani krańców ziemi. Mieszka wśród ludzi, w miastach i wioskach tego świata”.

 

Odpowiedz na tę wiadomość

 

Re: Budzę się o czwartej rano i ogarnia mnie niczym nieuzasadniony lęk.

Autor: Michał (---.zabrze.net.pl)
 
W książce As A Man Thinketh (Jak myśli człowiek) James Allen pisze: „Umysł człowieka można porównać do ogrodu, który starannie się pielęgnuje lub pozwala się mu dziczeć; jednak niezależnie od tego, czy jest uprawiany, czy zaniedbany, coś w nim i tak musi wyrosnąć. Jeśli nie umieścimy tam pożytecznych nasion, same wpadną nasiona nieużytecznych chwastów i będą się plenić.

Tak samo jak ogrodnik pielęgnuje grządki — wyrywając chwasty, hodując kwiaty i owoce, które są mu potrzebne — człowiek może zadbać o ogród swego umysłu, usuwając zeń wszelkie niewłaściwe, nieprzydatne i nieczyste myśli, a wzmacniając i doskonaląc te pożyteczne, czyste i słuszne. Postępując w ten sposób, prędzej czy później odkrywa, że stał się mistrzem-ogrodnikiem własnej duszy, kierownikiem swego losu. Odsłaniają się przed nim prawa rządzące myślami i coraz lepiej pojmuje, jak siły i zasoby umysłu kształtują jego charakter i los”.

 

Odpowiedz na tę wiadomość

 

Re: Budzę się o czwartej rano i ogarnia mnie niczym nieuzasadniony lęk.

Autor: Michał (---.zabrze.net.pl)
 
P.S.
Zaczerpnięte z (jak myślę) książeczki dla dzieci

Brian Cavanaugh
Sto opowiadań o radości życia
Wydawnictwo Księży Marianów 2006

(za www.opoka.org.pl)

 

/.../

 

Źródło:


Powrót
|  Aktualności  |  Prawo do życia  |  Prawda historyczna  |  Nowy wymiar heroizmu  |  Kultura  | 
|  Oświadczenia  |  Zaproszenia  |  Głos Polonii  |  Fakty o UE  |  Antypolonizm  |  Globalizm  | 
|  Temat Miesiąca  |  Poznaj Prawdę  |  Bezrobocie  |  Listy  |  Program Rodziny Polskiej  | 
|  Wybory  |  Samorządy  |  Polecamy  | 
|  Przyroda polska  |  Humor  | 
|  Religia  |  Jan Paweł II  | 
do góry